Link :: 02.03.2006 :: 21:00
usiadla... byla sama... na reszcie mogla zmyc maske ze swojej twarzy. jak zwykle delikatnie podwazyla ja palce. dawno tego nie robila. maska jednak nie odskoczyla jak zwykle. wiedziona jakims instynktem postanowila mimo wszystko pozbyc sie jej. bylo ciezko. kiedy ja usunela z pzerazeniem stwierdzila ze to, co bylo daniej pod nia zniklo, rozmylo sie zostawiajac jedynie nikly slad swojej obecnosci...probowala sobie przypomniec szczegoly. nie potrafila...


mozna zakladac wiele masek, przybierac wiele twarzy... z czasem moze zaczniemu utozsamiac sie ze swoim nowym obliczem, ale czy tak powinno byc???

chce byc soba, ale czy jednoznacznie potrafie okreslic kim jestem...

ludzi zagubionych jest coraz wiecej, coraz wiecej ludzi naokolo nas... wielu uwaza, ze wsrod nich coraz trudniej znajduje sie czlowieka...

zaczynam mieniac siebie, sama siebie ksztaltowac.... w pewien sposob zaczynam zastanawiac sie jak bardo to jest sztuczne...
Komentuj(1)


Link :: 05.03.2006 :: 12:33
"niektorzy chyba rodza sie przegrani, bo nigdzie mniejsca nie ma dla nich (...) choc gdyby byli tacy sami jak wy nie schodzili by na psy..."
Piotr Bukartyk "Malgocha"

eh, niestety musze uznac, ze moj nastroj jest rzecza jak najbardziej zalezna od czynnikow ode mnie niezaleznych... ale jestem z siebie dumna, dzisiaj nawet udawalo mi sie opanowac sama siebie...
to straszne lapac sie na tym, ze po prostu mam ochote sie poklocic, bez powodu (tzn "powod" - denerwuja Ciebie slowa, masz ochote wybuchnac, przy czym uswiadamiasz sobie, ze to sa slowa prawdziwe, racja, ktora uznawalamminute temu, choc ochota pokrzyczenia utrzymywala sie jeszcze przez chwile...)... dlaczego tak mam??? moze jedynie z potrzeby buntu, choc to nic nie zmieni,jedynie dobije atmosfere w domu, i mnie zarazem...
eh, wczesniej jedynie lapalam sie po, ze moja zlosc, nie byla do konca podstawna, ze normalnie bym tak nie zareagowala...
robie nikle postepy do przodu ...
nie jestem jak wszycy, nie jestem jak nikt. jestem jak ja...
nawet jesli jeszcze nie znalazlam swojego miejsca do konca, dalej bede go szukac ... bo mi tez cos od zycia sie nalezy
Komentuj(3)


Link :: 10.03.2006 :: 21:19
"hmmm....niezwykle destrukcyjne myślnie na Tobie odciska swe piętno dziś" ;"reszta Twoich dzisiajeszych wypowiedzi przekracza nawet Twoj zwyczajowy poziom pesymizmu"

wyzej zostal opisany moj humorekj z wczoraj, bardzo radosne, nieprawdaz???

tak mnie jakos naszlo, marne samopoczucie, ale czasem tez tak musi byc, dla malej rownowagi...


dlatego na dzisiaj koniec, by was tym nie przemeczyc ...
Komentuj(2)


Link :: 12.03.2006 :: 17:07
wczoraj widzialam "hamleta" z roku 2000. jak uslyszalam, ze to bedzie wpolczesna wersja, spodziewalam sie czegos o wiele gorszego. zwlaszcza, ze nastepnie dowiedzialam sie, ze jezyk zostaje orginalny. na szczescie film nie spelnil moich oczekiwan, polaczenie przeszlosci i terazniejszosci w ten sposob wyszlo bardzo poztywnie. oczywiscie byly male niedociagniecia, ale do czegos musialam sie przeciez przyczepic :)...
humorek znosny, nawet jak na mnie :)... a to juz cos wielkiego :)...
moi znajomi chca wyjechac na studia do GB, najgorsze, ze takie plany ma moja jedyna dobra kolezanka mieszkajaca w okolicy... znowu nie bede miala do kogo buzki otworzyc na tej mojej wsi...
ja chyba nie mialabym tyle odwagi, by samej ruszyc w miejce totalnie nieznane, z zupelnie innym jezykiem... podziwiam ich...
przegladajac strone jednej z uczelni, do ktorej pujscie rozwazaja znalazlam kierunek studiow: WOMEN STUDIES...
jestem bardzo ciekawa, co to oznacza... i nie jest to bynajmniej ginekologia, bo tam nie ma medycyny... jesli ktos bedzie w stanie mnie oswiecic bylabym wdzieczna...

i to by bylo na tyle, a wlasciwie na teraz :P
Komentuj(1)


Link :: 13.03.2006 :: 18:04
jak glupia wsluchuje sie w piosenke goyi promujaca film, ktorego nawet nie mam zamiaru zobaczyc... "tylko mnie kochaj"... zapewne4 jeden z tych filmow, ktory nijak pozytywnie nie wplynie na moje samopoczucie...
kolejne dni w szkole. kazdy cos we mnie zmienia, kazdy mnie w czyms utwierdza...
kilka postanowien, jak zwykle slomiany zapal... zapewne skonczy sie na "zrobie"... szkoda, ze tylko w mysli...moje cialo, ani umysl nawet ostatnio zaprzestaly odmawiania wsopolpracy, choc podobno "Twój minimalizm autoironia oraz samoocena są naprawdę poważnie zachwiane od normy"... nie moge zaprzeczyc... nawet nie zdaje sobie sprawy, co oznacza niby ta norma...
"koniec zawsze przychodzi za szybko", tak bedzie i z ta notka...
Komentuj(8)


Link :: 15.03.2006 :: 21:22
bardzo dziwna rozmowa...
szukanie drogi ucieczki wyklucza szczerosc...
niepewnosc zabija pewne slowa dla obszaru poza naszym umyslem...

w szkole pozytywizm... fragmenty "ojca Goriot" i "Pani Bovary"...o ile piewrszy podrecznikowy fragment jest strasznie nudny, opis pensjonatu, kompletny brak jakiejkolwiek akcji (choc z opowiesci nauczycielki wynika, ze to lektura warta przeczytania), o tyle zarys akcji drugiego dziela w pewien sposob naklonil mnie do myslenia... na temat poszukiwania szczescia, uczuc... zastanawiam sie, czy media nie dzialaja jak romantyczne romanse, opowiesci o ksieciach i ksiezniczkach... jakby nie patrzec, na stronach gazet, ekranach kin i telewizorow mamy zalew goracej, glebokiej, nieprzerwanej milosci... w miedzyczasie pojawia sie jakis konkurent, ale wszystko zawsze konczy sie dobrze... najlepiej namietnym pocalunkiem w ostatniej scenie, koncu opowiadania, badz ostatniej fotce fotostory...

"a tu jest tylko ziemia"

"Ideałem mężczyzny jest kobieta której nie może znależć."

a potem sie dziwia olenkowemu pesymizmowi... jak uwierzyc w przyszlosc, kiedy daleko jest mi od idealu...

choc pani Bouvary nie konczy najlepiej... rozczarowana zyciem, ludzmi, milocsia... przegrana ze swoimi idealami... jej pewne zachowania moga wydawac sie nienaturalne, ale czy tak naprawde jest? hm, moje idealy... sa nieco inne... tylko czy i ja ze swoimi nie przegram???

na marginesie... musze nauczyc sie odgryzac, nawet z niewinnych zartow... i cos zrobic ze swoim stresem, strachemprzed odrzuceniem, calkiem nieuzasadnionym... w koncu nie musze byc idealem... mam nadzieje...
Komentuj(4)


Link :: 21.03.2006 :: 21:20
poczatek rekolekcji... i boskie pytanie, czy nawet ksieza musza byc szowinistami...

zapowiadalo siefajnie, dzien piewrszy, mysl przewodnia:przebaczenie, rozmowa w grupach, owszem, juz tutaj nie zgadzalam sie ze wszystkim, ale ogolnie spotkanie ocenilam bardzo pozytywnie...

potem, wszytskie grupy polaczono i razem z jeszcze jedna szkola do kosciola, tam jeden z ksiezy dal popis swoich retorycznym umiejetnoisci, a juz na pewno na temat przebaczenia... zaczelo sie niewinnie od "rozsadku" studentek (nasz kochany duchowny przewodnik wczesniej pracowal wlasnie ze studentkami) i z, to co one wyrabiaja, przyprawia go jedynie o smiech. potem bylo o dziewczecej wrazliwosci, ktora owocuje zachowaniem modliszki (zatrzymanie funkcji zyciowyc partnera w najmniej oczekiwanym momencie), oraz to, ze bez calkowitego znurzenia sie w Jezusie przed zwiazkiem kobieta staje sie dla swojego wybranka tyranem... oczywiscie faceci byc moze jedynie okazuja pewne zachowania inaczej, jednak ksiadz takowych w szczegolny sposob nie zaobserwowal... nie wiem, jak ten wywod mial sie do przebaczenia, ale moj protest chyba na niewiele sie zda...
Komentuj(4)


Link :: 25.03.2006 :: 19:20
notka bez celu i sensu...ani odrobinki czegokolwiek o czym czulabym silna chcec pisania... chyba ze totalny zastoj jest waznym wydarzeniem w moim zyciu...brak ochoty by sie cofnac, brak dzialan, by sie ruszyc do przodu... czyste, bezbarwne tu i teraz negujace uplyw czasu oraz jakiekolwiek obowiazki i powinnosci wobec siebie i swiata...
a co najgorsze, eh, to nie real, nie moge spokojnie konteplowac ze spuszczona glowa kafelkow/chodnika/blotka tak, aby rozmowca mial choc cien watpliwosci, ze mowie z sensem... moje niezwiazane niczym wlosy dopelniaja calosciowego efektu, i pozwalaja sie czynnie realizowac spolecznenstwu w jego slodkiej niewiedzy mojego belkotu i emocji...
ostatnio doszlam do wniosku, ze przydaloby sie zmienic pewne swoje zachowania - z mojego punktu widzenia niektore moje z nich (wiekszosc???) nie stanowi pozytywnej wartosci, wrecz przeciwnie, jednoczesnie mam swiadomosc tego, iz sa one rowinieciem mojego obecnego wewnetrznego ja, a z soba walczy sie nielatwo... prosze jaki piekny psychiczny wywod...

na koniec - utwor, ktory zostal "polaczony" z moja osoba...

linkin park - "Breaking The Habit "

Memories concern
Like opening the wound
I'm picking me apart again
You all assume
I'm safer in my room
Unless I try to start again

[Chorus]
I don"t want to be the one
Who battles always choose
Cuz inside I realize
That I"m the one confused

I don"t know what"s worth fighting for


Memories concern
Like opening the wound
I"m picking me apart again
You all assume
I"m safer in my room
Unless I try to start again

[Chorus]
I don"t want to be the one
Who battles always choose
Cuz inside I realize
That I"m the one confused

I don"t know what"s worth fighting for



Or why I have to scream
I don"t know why I instigate
And say what I don"t mean
I don"t know how I got this way
I know it"s not alright
So I"m breaking the habit
I"m breaking the habit tonight

Cultured my cure
I tightly lock the door
I try to catch my breath again
I hurt much more
Than anytime before
I have no options left again

[Chorus]
I dont want to be the one
Who battles always choose
Cuz inside I realize
That I"m the one confused

I don"t know what"s worth fighting for
Or why I have to scream
I don"t know why I instigate
And say what I don"t mean
I don"t know how I got this way
I"ll never be alright
So, I"m breaking the habit
I"m breaking the habit tonight

I"ll paint it on the walls
Cuz I"m the one that falls
I"ll never fight again
And this is how it ends

[Chorus]
I don"t know what"s worth fighting for
Or why I have to scream
But now I have some clarity
to show you what I mean
I don"t know how I got this way
I"ll never be alright
So, I"m breaking the habit
I"m breaking the habit
I"m breaking the habit tonight

Komentuj(4)






lay by: Yzz
fot lay4u


Księga go¶ci:

zostaw slad

slady innych w moim swiecie



Omnie

wiara nadzieja

milosc

trzy slowa obludne...

dlaczego wiec tak

mocno chce poznac

ich slodki smak...

archiwum:

past
2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty


other
{linki}

*****

wodapitna.pl

pajacyk.pl

*****

konto na last.fm czyli mniej wiecej moj gust muzyczny

*****

inne blogi

blog Ailene

Chlopczysko w woju=)

slowa ***

swiat Confidence

zapiski Kijo

Kwieciste mysli :)

*****

kilka komiksow

krotkie komiksy, niekoniecznie o Donaldzie

po prostu losux

nie zapominajmy o roslinkach

ladna kreska

niech zyje prostota

polska-krasnoludowa

podroz do tokyo ;P

helga szczesliwy goth

siostrzczyczki

swiat wg meneli :D

*****

na zły humorek

fajna stronka, zrob sobie psychotesty

w sam raz na lekcje polskiego

czy mozna napisac cos wiecej, niz po prostu kurde.pl

myslisz,ze jestes inteligentny???

wzruszajacy utwor muzyczny =P

gdybys zapomnial/zapomniala, jak wygladasz

nie bedziesz sie nudzic

*****

amish paradise

smells like nirvana

the saga begins

fat

*****

kot w worku

czy masz o mnie zielone pojecie??? czyli nieziemsko stary funtest


bardzo ladne gify i nie tylko

troche utworow na gitarke

krotkie filmiki

wirtualne muzeum dobranocek

gdy szukasz tekstu piosenki

gdy brakuje 3 do brydza ;)

gdy masz wolna nocke ;)

oficjalna strona Lao Che

Twoje mala wirtualna planeta

*****