Link :: 11.02.2006 :: 23:16
"butterfly effect" ("efekt motyla"), fajny film, zwlaszcza dla ludzi majacych tak jak ja tendencje do gdybalnictwa... hm, przeciez gdybym mogla zmienilkabym tyle rzeczy w swoim zyciu... myslac, o ile bylabym szczesliwasza, ale to niekonieczniejest prawda...
"tak, tak, a w lustrze to niestety ja ten sam, tem sam" (republika).... hm, ale czy zupelnie. z czasem przybywa mi blizn, zaczynam ufac, lub zamykac sie na ludzi. miec nadzieje, lub patrzec na lustro, jak na material do zbicia i zrobienia rysy na ciele... szczerze powiedziawszy, zadna z ttych mysli nie zmienia znaczaco mojego zycia. nie zaczynam dzialac z nadzieja, bojac sie porazki, nie zaczynam sie ciac majac dola... strach przed odkryciem, niechce do kolejnych blizn... mam juz i tak cala kolekcje zawdszieczajac je swojej wadzie, zabiegom i niezadarstwu...
hm, chyba na dzisiaj tyle wystarczy....
nowa notka, wiec zakladam, ze jeszcze jakis czas ten blog bedzie istnial, ciezej sie z nim pozegnac niz myslalam... i nowego szablonika trzeba bedzie poszukac... coz, zycie wymaga zmian...
Komentuj(4)


Link :: 17.02.2006 :: 17:29
najbardziej kiczowate swieto roku minelo. jakos tym sie specjalnie mocno nie przejelam. kiczowate serduszka doprowadzaly mnie do szalu. zupelnie, jakbu kawalek plastiku raz do roku mowil wiecej niz codzienne spojrzenie i kilka slow... owszem, wiem, ze nikogo nie mam, i ze moj powyzszy atak moze byc latwo odparty. badz co badz znam ludzi "sparowanych" nie przepadajacych za cudownym swietem komercji.
hm, moze po prostu dziwna jestem... owszem, jestem ...

"Miłość u mężczyzn jest tylko poczuciem błogości, zadowolenia i szczęścia, które im przynosi. Przeciwnie się dzieje u kobiet. Ich miłość poczyna się jakimś straszliwym niepokojem, niewysłowioną obawą i trwogą. I słusznie Albowiem dla nich miłość jest tylko bramą do nieskończonych cierpień i bólów, droga do ustawicznych poświęceń zdrowia i życia, czasem się staje rzutem w objęcia śmierci - szczęścia z niej mają li tyle, ile go może dąć poświecenie się dla szczęścia drugiego, ile go daje świadomość, że uszczęśliwiły tego, którego ukochało ich serce."
Z. Kaczkowski

badz co badz zenska czesc tej zlotej mysli jest raczej prawdziwa, przynajmniej w stosunku do mnie... jak znajde faceta, mowiacego, ze jestem "ta jedyna", pomysle nad ta druga czescia...
na razie doszlam do wniosku, ze z facetem mmozna poruszac ciekawsze tematy tylko przy braku obecnosci osob pobocznych, jak to ujal jeden z nich " wiecej niz 2 osoby wyklucza calkowita szczerosc "...

no, na dzisiaj juz wystarczy. zrobilo sie bardzo "czerwono i milosnie" na tym wpisie. eh, ale juz po walentynkach, z wystaw znikaja slodkie napisy walentynki, mam nadzieje, ze wytrzymaliscie ta notke...
Komentuj(4)


Link :: 23.02.2006 :: 18:52
eh, zapuszczam bloga... patrzac na czestosc moich wpisow z lekka sie przerazilam... 2 w tym miesiacu. masakra...
eh, bylam chora. a wlasciwie dalej jestem. nic nie wyleczy czlowieka tak, jak lekcja, jezeli na ktorej sie nie pojawisz nic juz nie zrozumiesz, a do mego marnego umyslu i tak docieraja szczatki informacji, ktore powinnam pojac...
kilka malych, marnych klopotow...
eh, zlosliwosc siostry, zarty mamy, wlasne srednie samopoczucie, 2 osoby, ktore bardzo lubie, a za soba nie przepadajace...
i pare innych, malych spraw...
dzisiaj nie bedzie wielkich, egzystencjonalnych mysli... moze jeszcze to, ze zaczelam sluchac podobno dolujacej comy ( ja nie wiem, wczoraj moj humor byl przycmiony przez pewien telefon->zaskoczenie)... sami poczytajcie...


Czasami wolę być zupełnie sam
Niezdarnie tańczyć na granicy zła
I nawet stoczyć się na samo dno
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk

Posiadam wiarę w niemożliwą moc
Potrafię, jeśli chcę rozświetlić mrok
Mogę poruszyć was na kilka chwil
Tylko zrozumcie, kiedy zechcę znowu sobą być

Na pewno czułeś kiedyś wielki strach
Że oto mija twój najlepszy czas
Bezradność zniosła Cię na drugi plan
Czekanie sprawia, że gorzknieje cała słodycz w nas

Ogromny zgrzyt znieczula nas na szept
Tak trudno znaleźć drogę w ciepły sen
Słowa zlewają się w fałszywy ton
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę z stąd

Okłamali mnie z nadzieją, że
Uwierzyłem i przestanę chcieć
Muszę leczyć się na ból i strach
Gdzie jest człowiek, który z siebie sam pokaże mi jak?

Kto pokaże mi jak?
Kto pokaże mi jak?
No, kto pokaże mi jak?

Czasami wolę być zupełnie sam
Niezdarnie tańczyć na granicy zła
I nawet stoczyć się na samo dno
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk

Posiadam wiarę w niemożliwą moc
Potrafię, jeśli chcę rozświetlić mrok
Mogę poruszyć was na kilka chwil
Tylko zrozumcie, kiedy zechcę znowu sobą być

Znowu sobą być
Znowu sobą być
Znowu sobą być

Na pewno czułeś kiedyś wielki strach
Że oto mija twój najlepszy czas
Bezradność zniosła Cię na drugi plan
Czekanie sprawia, że gorzknieje cała słodycz w nas

Ogromny zgrzyt znieczula nas na szept
Tak trudno znaleźć drogę w ciepły sen
Słowa zlewają się w fałszywy ton
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę z stąd

W jedną stronę z stąd
W jedną stronę z stąd
W jedną stronę z stąd

Niczego nie będzie żal
Niczego nie będzie żal
Niczego nie będzie żal
Niczego nie, nie, nie, nie, nie

Niczego nie będzie żal

Okłamali mnie z nadzieją, że
Uwierzyłem i przestanę chcieć
Muszę leczyć się na ból i strach
Gdzie jest człowiek, który, który, który

Niczego nie będzie żal
Niczego nie będzie żal
Niczego nie będzie żal
Niczego nie, nie, nie, nie, nie

Niczego nie będzie żal

Niczego nie będzie żal
Niczego nie będzie żal
Niczego nie będzie żal
Niczego...

Niczego nie będzie żal


/// a mialo nie byc egzystencjonalnie...
Komentuj(4)


Link :: 27.02.2006 :: 20:31
wyczerpana po weekendzie...
glupi pomysl... heh, z okazhji dnia ktorego nie ma zaprosic ponad 30 osob do mojego domku... zly pomysl...
pomijac fakt totalnej dezorganizacji, braku czasu, tego, ze mnostwo osob sie po drodze do mnie zgubilo (np. wysiadlo 2,5 km od przystanku na jakimpowinni wysiasc plus do tego prawie km. do mnie od bus stopu, a po sliskiej drodze sie szybko nie podrozuje..), tego ze mojemu koledze po drodze ukradli potrfel z pieniedzmi i dokumentami, i tego, ze sporo osob musialo wyjsc wczesniej bylo calkiem fajnie...
np. dowiedzialam sie, ze nie ma dla mnie jednego logicznego prezentu... nie dostalam zadnegoi miska, co przy tej ilosci osob jest conajmniej niepokojace, mam za to wazony pelne kwiatow... z prezentow bardziej zaskakujacych _> wielki garnek z ananasem, slodyczami, balonikami itp... po co mi garnek, to praie samobojstwo dawac mi to do reki ...
ogladalismy nad ranem requiem... hm,niecodzienny pomysl...
z gorszych wiadomosci, to to, ze spalam 20 minut... eh, polozylismy sie kolo 6, i jakos tak ciezko bylo zasnac... (nie tylko mi).... wiec wstalam rano. posprzatalam troche, sniadanie, kosciol... w samochodzie kolejne kilkanascie minut snu, basen, wizyta cioc i wujka... potem odechcialo mi sie spac ... wiec poszlam normalnie, a to byl zly pomysl... dzisiaj po prostu padalam na mordke ... nie bylo jakos zle...
dalam rade...
dziwna ta notka, eh widac takiej jej bylo byc...
Komentuj(2)






lay by: Yzz
fot lay4u


Księga go¶ci:

zostaw slad

slady innych w moim swiecie



Omnie

wiara nadzieja

milosc

trzy slowa obludne...

dlaczego wiec tak

mocno chce poznac

ich slodki smak...

archiwum:

past
2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty


other
{linki}

*****

wodapitna.pl

pajacyk.pl

*****

konto na last.fm czyli mniej wiecej moj gust muzyczny

*****

inne blogi

blog Ailene

Chlopczysko w woju=)

slowa ***

swiat Confidence

zapiski Kijo

Kwieciste mysli :)

*****

kilka komiksow

krotkie komiksy, niekoniecznie o Donaldzie

po prostu losux

nie zapominajmy o roslinkach

ladna kreska

niech zyje prostota

polska-krasnoludowa

podroz do tokyo ;P

helga szczesliwy goth

siostrzczyczki

swiat wg meneli :D

*****

na zły humorek

fajna stronka, zrob sobie psychotesty

w sam raz na lekcje polskiego

czy mozna napisac cos wiecej, niz po prostu kurde.pl

myslisz,ze jestes inteligentny???

wzruszajacy utwor muzyczny =P

gdybys zapomnial/zapomniala, jak wygladasz

nie bedziesz sie nudzic

*****

amish paradise

smells like nirvana

the saga begins

fat

*****

kot w worku

czy masz o mnie zielone pojecie??? czyli nieziemsko stary funtest


bardzo ladne gify i nie tylko

troche utworow na gitarke

krotkie filmiki

wirtualne muzeum dobranocek

gdy szukasz tekstu piosenki

gdy brakuje 3 do brydza ;)

gdy masz wolna nocke ;)

oficjalna strona Lao Che

Twoje mala wirtualna planeta

*****